Wygrana Warmii z Biebrzą

aktualizacja: 2017-09-10 18:23:22     nr wiadomości: 32913     przeczytano: 1486     Ilość komentarzy komentarze: 11

WYSOKA WYGRANA WARMII Z BIEBRZĄ

   Grajewska Warmia powolutku odrabia straty poniesione w dwóch pierwszych kolejkach Saltex IV ligi i 4 : 0 pokonała u siebie w sobotnie popołudnie Biebrzę Goniądz. Sam mecz nie był zbyt dobrym widowiskiem, ale liczą się trzy bezcenne punkty jeśli chce się liczyć w ligowej tabeli.

   Początek spotkania niemal wymarzony. Pierwsza akcja kończy się samobójczą bramką Mateusza Purty. Po rzucie rożnym uderzona przez Rafała Kozikowskiego piłka trafia mu na głowę i do własnej bramki. I kiedy wszyscy na trybunach spodziewali się szturmu na bramkę rywali gospodarze jakby uśpieni wynikiem grali niemrawo. Wykorzystał to w 7 minucie Łukasz Tumicz silnie uderzając sprzed linii pola karnego. Jednak przepiękną interwencją popisał się Łukasz Sobolewski, który pokazał swe duże umiejętności mimo młodego wieku. Wreszcie w 16 minucie dobra akcja gospodarzy kończy się uderzeniem głową Łukasza Domurata. Zmierzającą pod poprzeczkę piłkę na rzut rożny wybija Norbert Jendruczek. Pięć minut później w pole karne wpada Mateusz Cybulski i strzela wprost w bramkarza. Goście odpowiedzieli niecelnym strzałem nad poprzeczką Tomasza Trusiewicza. I to było wszystko co mogło się podobać kibicom w tej części gry.  W 32 minucie z daleka uderza Arkadiusz Wojno i z trudem broni Sobolewski. Za chwilę po rzucie rożnym Edison uderza w światło bramki, a piłkę z linii bramkowej wybija Marcin Ciereszko. W 40 minucie kontra gości kończy się rzutem rożnym, a po jego wykonaniu tuż obok słupka strzela Tumicz.  Dwie minuty później przypomniał o sobie Rafał Kozikowski strzelając nie do obrony z blisko 40 metrów. Tuż przed gwizdkiem strzał Matusza Cybulko w ostatniej chwili wybija Mikucki.

   Po przerwie ten sam obrazek. Tyle, że w pierwszych minutach zaatakowali goście i stworzyli kilka groźnych okazji do zmiany wyniku. Zabrakło jednak skuteczności, a i Sobolewski pewnie bronił. W 52 minucie na bramkę rywali popędził Piotr Chyliński, ale w ostatniej chwili obrońca wybija piłkę na róg. Kilka minut po tym podobna akcja na polu karnym Warmii po strzale Tumicza. W 68 minucie Janusz Stankiewicz zagrywa piłkę do Chylińskiego, który mimo asysty dwóch obrońców penie uderza z linii pola karnego i podwyższa wynik. I znów zamiast przycisnąć rywali słabiutka gra. Ale jeśli się ma w drużynie najlepiej strzelającego bramki głową Domurata, to zawsze jest okazja na zmianę wyniku. W 79 minucie Mikucki wrzuca futbolówkę w pole karne, dochodzi do niej Domurat i głową pewnie pakuje ją do siatki. Za chwile szansę na swą pierwszą bramkę miał Dawid Kondratowicz, ale jego główkę przepięknie broni Jendruczek. Kilka minut przed końcem meczu dwójkowa akcja Wojno – Tumicz kończy się silnym strzałem tego drugiego. Jednak kolejny raz klasę pokazał Sobolewski i tylko rzut rożny. I już do końca mimo chęci miejscowych wynik się nie zmienił.
   Teraz na koniec pi;karskiego września u siebie za tydzień Warmia podejmie MKS Mielnik i trzeba zdobyć kolejne trzy punkty, by liczyć się w tabeli.
   Już po meczu trener Warmii Artur Dakowicz powiedział „jakoś ostatnio jak dobrze gramy, to tracimy punkty, a jak słabo nam idzie, to zwyciężamy. Dziś mieliśmy w planie szybko zdobyć bramkę, by ustawić wynik i to się udało. Jednak widać było zmęczenie moich zawodników i to wpłynęło na poziom spotkania. Jednak nasze doświadczenie wzięło górę i padały kolejne bramki. To efekt ciężkiej pracy na treningach i tak dalej pracujemy, by były wyniki.”
                                                                                                                                                   WJ
WARMIA GRAJEWO – BIEBRZA GONIĄDZ  4 : 0 (2:0).
Bramki: 1 : 0 – Mateusz Purta 3 samobój, 2 : 0 – Rafał Kozikowski 42, 3 : 0 – Piotr Chyliński 68, 4 : 0 – Łukasz Domurat 79.
WARMIA: Sobolewski – Mirva (83 Groszyk), Krupa, Mikucki, Edison, Domurat, Kozikowski (64 Arciszewski),Stankiewicz, Sypytkowski (81 Randzio), Cybulski, Chyliński (75 Kondratowicz). Trener: Artur Dakowicz.
BIEBRZA: Jendruczek – K. Purta, Dziekoński, Cybulko, Wojno, Kulikowski, Cieciorko, Tumicz, Trusiewicz (81 Wysocki), Staśkiewicz (35 Jasiński), M. Purta (71 Świerzyński). Trener: Łukasz Tumicz.
Żółte kartki: Cybulski (Warmia) – Cieciorko, M. Purta, Jasiński (Biebrza).
Sędziowali: Paweł Kostko jako główny oraz Konrad Lewończuk i Marcin Jakubowski (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów: 200.

 

To był słaby mecz? Rozumiem że autor spodziewał się poziomu ligi mistrzów. Skoro tak, to rzeczywiście mógł się rozczarować. Nie wiem czy to prawda, że autor jest nauczycielem. Jeśli tak, to warto żeby przed publikacją swoich wypocin skonsultował się z koleżanką od polskiego. Bo gramatyka, styl i błędy powtórzeniowe wołają o pomstę do nieba. Za rozpoczynanie kilku zdań od "i" w krótkim tekście kiedyś stawiali pałę nawet w szkole specjalnej. Brawo Warmia. Będąc w odwiedzinach w rodzinnym mieście oglądałem mecz i było warto na nim być. Najsłabszym ogniwem zespołu wydaje się być jego trener. Na co czekał ze zmianami?
Napisał: Jerzy z usa dodano: 2017-09-10 19:12:43

Bylem widziałem i w 100% zgadzam się z przedmówcą. To nie był słaby mecz. Kibicuję Warmii od lat, widziałem jak kopała się po czołach z dużo słabszymi przeciwnikami niż Biebrza. To spotkanie było dobre. Chłopaki ładnie grali z klepki, umieli przeprowadzić kilka składnych akcji, ładnie rozgrywali piłkę, a nade wszystko było zabójczo skuteczni pod bramką rywali. Bramka Kozikowskiego po strzale tuż przy słupku piękna , rajd Chylińskiego zakończony wyjściem 1:1 z bramkarzem i bramką także. A najlepszym podsumowaniem gry była bramka na 4:0 po "dziobnięciu" piłki głową przed Domurata w zdawałoby się niegroźnej dla gości sytuacji. To był co najmniej DOBRY mecze Warmii, a i Biebrza walczyła i mogła się podobać, choć na nasze szczęście bez efektu bramkowego.
Napisał: So dodano: 2017-09-10 23:14:28

Gienek Baran na ławce słusznie !!! musi byc walka o miejsce w składzie. Sobol na bramce dał rade jeszcze gdyby zrzucil oponke z brzucha to skakał by "nieco" wyżej :) kilka razy krzyknał "moja" i nie doskoczył :) ogólnie mecz na duży plus Brawo
Napisał: maniek dodano: 2017-09-11 10:44:21

Sobolek musi być nr.jeden na bramce!!!!
Napisał: Lewy dodano: 2017-09-12 07:01:26

Zgadzam się z Panami. Mecz niewiele słabszy od pierwszej wygranej gdzie Kozikowski zagrał jakby z wyższej ligi przyjechał(brawo Panie Rafale). Oby więcej takich spotkań.
Napisał: Kamil dodano: 2017-09-12 07:22:39

Proszę Państwa graliśmy z Biebrzą Goniądz !!! ,Czy to do Was dociera.Ono mogą się cieszyć ,ale nie my,że grali z nami
Napisał: Marek dodano: 2017-09-12 08:18:08

Dobry mecz w wykonaniu Warmii. Jak chcecie czytać profesjonalne relacje - to czytajacie Współczesną. Taqm pisze LOS. - czyli Pan Sarnacki
Napisał: Były bramkarz dodano: 2017-09-12 10:22:56

Spektakl to kucia na trybunach mógłby zrobić!
Napisał: Leszcz dodano: 2017-09-12 13:16:36

Do maniek : No własnie i dlatego bedą siedzieli z takimi zespołami jak goniądz. Gienek dlatego żeby zmotywować drugiego. Baran kontuzjowany wszedł i bawił sie z przeciwnikiem. Ochłoń.
Napisał: .............. dodano: 2017-09-13 10:40:39

Tego drugiego nie trzeba motywować.Jak tylko ma okazję bronić zawsze pokazuje swoje umiejętności ponieważ jest lepszy od Genka,co pokazał w meczu z Wissą i teraz Biebrzą .Myślę że powoli czas Krzyśka kończy się w naszym klubie.
Napisał: zorro dodano: 2017-09-14 08:10:55

A ja myśle że potrzebni są dwaj bramkarze w klubie ktoś musi być numerem jeden ktoś numerem dwa. Niech broni młody zaden problem tylko litości w tym wieku niech schudnie.
Napisał: .............. dodano: 2017-09-15 12:10:48

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.