Dzień „Żołnierzy Wyklętych”

aktualizacja: 2019-03-03 19:54:07     nr wiadomości: 38561     przeczytano: 1685     Ilość komentarzy komentarze: 10

Szkoła – Żołnierzom Wyklętym

 NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI „ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH”  

W piątek, 1 marca 2019 roku, w Zespole Szkół im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Szczuczynie, odbyła się kameralna uroczystość dedykowana najdłużej walczącym o wolność Rzeczypospolitej – Żołnierzom Wyklętym.  

 

PRZEBIEG UROCZYSTOŚCI           

Sala gimnastyczna Zespołu Szkół była zapełniona po brzegi. Zachowanie młodzieży, od chwili jej przybycia aż do końca uroczystości, było na tyle wzorowe, że można by je chętnie przenieść na spotkania w środowiskach ludzi dorosłych.         

Na wstępie głos zabrała dyrektor Zespołu Szkół Anna Jagusz, która jak zwykle bardzo

serdecznie przywitała przybyłych uczniów kl. VIII ze Szkoły Podstawowej i klasy III z Publicznego Gimnazjum z nauczycielką geografii Hanną Szymanowską. Miłymi słowami powitała nauczycieli, uczniów w roli widzów, a także występujących w rolach aktorskich. Nie zapomniała powitać media.        

Nad realizacją własnego scenariusza uroczystości czuwała a jednocześnie twórczo w nim wystąpiła nauczycielka języka polskiego mgr Katarzyna Romanowska.  Program był bardzo bogaty merytorycznie i silnie konstruktywny w sensie patriotyczno-wychowawczym. Przypuszczam, że nikt się nie zawiódł, bo nie miał ku temu podstaw nawet największy sceptyk.  Jedyny żal, który mogli mieć słuchacze, to ten, że osobiście nie wystąpili przed publicznością i ci, którzy chcieli być, ale z przyczyn obiektywnych przyjść nie mogli.

Obowiązki prowadzących spełniały uczennice – Agata Zaborowska i Joanna Grzymkowska.

„Przesłuchanie anioła” recytował Piotr Laszczkowski według wiersza Z. Herberta: „(…) wieszają go głową w dół, z włosów anioła ściekają krople wosku…”. Patryk Rydzewski przeczytał wiersz „Polska podziemna” S. Balińskiego: „(…)  Cóż mi po wszystkich słońcach tego świata, jeżeli światło zaciemnia mi krata.” Ponadto wiersze recytowali: M. Wesołowski, O. Domiziak, A. Karwowska, M. Orłowski, A. Pankratz, M. Bogdanowicz i Hubert Strzałko. Zaskakująco miły przykład dla uczniów przekazała polonistka Katarzyna Romanowska, która w sposób uczuciowy i sugestywny wyraziła siłę wyrazów w wierszu Z. Herberta „Przesłanie Pana Cogito”: „(…) i nie przebaczaj, zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych, których zdradzono o świcie”.   

Nie byłoby też podkreślenia ekspresji zawartej w słowach śpiewanych, gdyby nie towarzyska obecność wokalistek, znanej od wielu lat w kręgach muzycznych Emilki Nagel oraz Martyny Downar i Martyny Polińskiej.  Od kilku lat znana mi jest mała Emilka, obserwująca siostrę Elżbietę w czarującym wokalu. Dziś miła i subtelna doskonale prezentuje osobowość sceniczną i zachwycającą barwę głosu. Zjednoczony w jednym rytmie z wokalistkami Adam Jagusz jako dojrzały, dynamiczny gitarzysta i od wielu lat wychowawca młodszych od siebie talentów, służy wrażliwością muzyczną i patriotyczną.  Niezłomny instrumentalista i wokalista monotonię rozbraja akordami i głosem. Może przyjdzie czas, kiedy Jego charyzma w społecznym zaangażowaniu zostanie doceniona.

Obsługę transmisji dźwięku i obrazu profesjonalnie przeprowadzili uczniowie – Kamil Kordaszewski i Kamil Siemion.     

Szkolne 0bchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych miały patriotyczny przebieg. W części artystycznej uczniowie przedstawili montaż słowno-muzyczny poświęcony Żołnierzom Wyklętym. W międzyczasie zapytałem uczennice – jakie postacie utożsamiacie z bohaterami, których postawa stanowi wzór do naśladowania dla współczesnej młodzieży?

– „Jest ich dużo, to postać niezłomna: „Zośki”, „Alka”, Jana Bytnara „Rudego”, Danuśki „Inki”, Rotmistrza Witolda Pileckiego i innych. Oni są wizerunkiem Żołnierza Wyklętego.” – padły błyskawiczne odpowiedzi.  

Uczestnicy wsłuchani w program z adekwatną i pracowicie wykonaną dekoracją oraz w przebieg uroczystości, mogli przypisać jej hasło: „Nasze zwycięstwo nadejdzie, choć wciąż musimy go krwią spłacać – Jeszcze Polska nie zginęła”.       

Po cennym programie wspomnień bólu naszego narodu, ustawicznych cierpieniach i nieludzkiej śmierci w imieniu Rzeczypospolitej, młodzi słuchacze powtarzając za „Inką” mogą przekazać raport babciom i dziadkom, że my też – „Zachowaliśmy się jak trzeba”!       

 

ZAPOMNIANI BOHATEROWIE   

 

Polscy Żołnierze Niezłomni zostali wyklęci przez zaborcze, nękające nas państwo. Wyklęto ich, bo konsekwentnie przeszkadzali wrogowi budować w Polsce komunistyczne struktury dla własnych interesów. Przeciwko zniewoleniu i przemocy, silny opór długo stawiało polskie, powojenne podziemie – niepodległościowe i antykomunistyczne.       

Powstały później termin "Żołnierze Wyklęci", idealnie określa procesy Polski Walczącej z narzuconym etosem historii, w przestrzeni antypolskiej wspólnoty narodowej. PZPR nigdy nie była elementem tej wspólnoty. Warunkiem takiej przynależności jest uznanie tworzonej przez tę wspólnotę szacunku dla pokoleń, tradycji cywilizacyjnych i stabilnego rozwoju kraju. Natomiast zinstytucjonalizowana przemoc tej partii, była zaciekłą hordą z nienawiścią pustoszącą Polskę.  Upokarzali, zabijali, niszczyli, grabili i na długie lata wyhamowali rozwój naszego kraju. A robili to z premedytacją. Jednak nie mieli na tyle siły, żeby w pełni wykląć Polskę, wziętą w niewolę przy pomocy polskojęzycznych zdrajców. Nasz los starali się przekuwać w zwycięstwo "Żołnierze Wyklęci" mordowani przez ludzi podstępnie noszącymi polskie mundury i orzełki. Dzięki inspiracji Armii Czerwonej, poległym i pomordowanym odmawiano pochówków. Grzebano ich w nieznanych do dziś miejscach. Przez nienawistne lata PRL-u pamięć o polskim żołnierzu hańbiono słowem, czynem i obrazem.   

Żołnierze Wyklęci – to słowa emanujące oskarżeniem prymitywnych „elit” pomijających procesy heroicznej wrażliwości obronnej patriotów w oporze stawianym reżimowi komunistycznemu.

W konspiracji przeciw zaborczej, w latach 1944–1954, uczestniczyło co najmniej 150 tys. polskich patriotów, z których 20 tys. walczyło z bronią w ręku. Na ołtarzu wolności, w okresie „braterskiej” Rosji, poległo lub zostało pomordowanych kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Około 200 tys. aresztowano, więziono i zabijano pod osłoną nocy metodą tchórza – w tył głowy.  

    Wyklęci – za walkę o wolność i godność Ojczyzny – to słowo porusza do głębi dzisiejsze, patriotyczne pokolenia i oddaje tragizm Ich losu. Jednak wciąż podnosząca się z ucisku Polska o Nich się – upomniała! Świadomość narodowa a szczególnie wiedza IPN przeciwstawia się zakorzenionej obłudzie komunistycznej utajniającej historię, mordującej Żołnierzy Niezłomnych i naród Polski.   Pozostałości po NKWD i UB uparcie bronią dostępu o zbrodniach na Wyklętych.

     Nadszedł czas rozliczenia zdrajców i bandytów zniewolonej Ojczyzny i kłamliwie sądzących „kwiaty” walczącej Polski o suwerenny byt Rzeczypospolitej. Sejm RP 9.02.2011 r. ustanowił święto państwowe ku czci żołnierzy, którzy po zakończeniu II w. św. nie złożyli broni, lecz tworzyli antykomunistyczne podziemie. Święto przypada na 1 marca, w rocznicę stracenia, w 1951 r. przez tzw. bezpiekę, siedmiu przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". To Oni przeciwstawiali się rosyjskiej agresji i narzuconemu Polsce siłą reżimowi komunistycznemu.        

W początku 1950 r. w Szczuczynie również powstała organizacja TZMP „Tajny Związek Młodzieży Polskiej”. Założycielem był Lucjan Świderski. Jej członkowie, w liczbie 13 osób, byli uczniami Publicznej Średniej Szkoły Zawodowej i Szkoły Ogólnokształcącej stopnia licealnego w Szczuczynie.  Celem TZMP było: gromadzenie broni, rozbrajanie funkcjonariuszy MO, UB i ORMO, niszczenie portretów dostojników państwowych, gazetek ZMP oraz przeciwstawianie się znienawidzonemu komunizmowi i panoszącemu się zlepkowi ZSRR. W dniu 23. 04. 1951r. w celu zbojkotowania 1 Maja wywiesili ulotkę na korytarzu w PŚSZ w Szczuczynie.   Po denuncjacji, w dniach 3 do 7 lipca 1951 r. zatrzymano 10 członków, innym udało się uciec. Organizatora Lucjana Świderskiego aresztowano. W procesie zamiast przewidywanej kary 2,5 do 10 lat osądzono go na jeden rok więzienia. Po wyjściu złożył egzamin maturalny, a po seminarium został księdzem.

Pamiętajmy, że w Polsce od 1717 r. stacjonowały wojska obce. Rosyjskie wojsko opuściło Rzecząpospolitą dopiero w 1993 roku. Żołnierze Wyklęci – to nie bandyci, jak wróg pisał nam o nich historię, to polskie podziemie – stawiające silny, patriotyczny opór próbie sowietyzacji Polski i podporządkowania jej dla potrzeb ZSRR, z nasileniem w latach 1944–1963.

GALERIA ZDJĘĆ
 

                            Tekst, zdjęcia i film: Stanisław Orłowski       

 

 

 

 

Mam jedno pytanie dlaczego zolnierze wykleci nie poszli z pomoca dla AK w Powstaniu Warszawskim gdzie oni byli co robili to jest zagatka nr.1 nie wyjasniona do dzisiaj jak oni walczyli ????????? z kim ????????.
Napisał: grajewiak dodano: 2019-03-04 04:37:48

kl.VIII C i kl.IIIa-gimn a nie klasy VIII i III
Napisał: uczestniczka dodano: 2019-03-04 13:10:16

Bardzo dziękujemy Panu Stanisławowi Orłowskiemu, że przyjął od nas zaproszenie i był razem z nami poświęcając swój cenny czas. Relacja, komentarz historyczny, zdjęcia i nagranie są rewelacyjne. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Dziękujemy i liczymy na dalszą współpracę.
Napisał: Dyrektor, nauczyciele i uczniowie ZS w Szczuczynie dodano: 2019-03-04 20:33:51

Szanowny Panie Stanisławie tylko prawda jest ciekawa. Nie wiem dlaczego część jej Pan przemilcza. Budować etos trzeba jedynie na historycznej prawdzie. Tłumaczyć, że były tzw. bandy pozorowane. Agentura i masowy terror ludności cywilnej. Wyklęci byli odsądzani od czci i wiary przez wszystkich. Z naszymi lokalnymi notablami, którym rzekomo "wolna Polska" dała tytuły Zasłużonych dla Gminy Szczuczyn. To były trudne czasy. W 1950 roku PRL i episkopat podpisały umowę normalizującą stosunki państwo-Kościół, z której władza i tak się nie wywiązała, a która de facto była odłożonym w czasie wyrokiem śmierci na niedobitki prawdziwego polskiego wojska. Pozdrawiam i więcej odwagi życzę w przedstawianiu złożoności naszych wspólnych dziejów i rozsupływaniu nici łączących pokolenia.
Napisał: Mariusz dodano: 2019-03-05 17:04:45

Ad. „grajewiak”, nie przejmuj się historią tamtych lat, teraz jest……., no jak? Na wiele pytań nigdy nie ma odpowiedzi jednoznacznej i wiarygodnej. Taka sytuacja wynika z polityki, gospodarki, imperializmu, osobowości i wytyczonych egoistycznych celów. Na zadane pytanie trzeba by przeznaczyć b. długi artykuł. Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku i było zbrojnym wystąpieniem Armii Krajowej silnie wspieranej przez mieszkańców Warszawy. Celem powstania było wyzwolenie stolicy Polski spod niemieckiej okupacji. Głód, strach, niewyspanie, bardzo słabe uzbrojenie oddziałów AK dało fatalne wyniki, choć Polska, a nie polityka „ludów” chciała być suwerenna. Decyzję o wybuchu powstania podjęto w czasie rozbrajania oddziałów AK, aresztowania oficerów i żołnierzy przez „przyjacielską” Armię Czerwoną na terenach przez nich zajętych. Polacy nie chcieli, żeby Rosjanie wyzwolili Warszawę, żeby nie rościli później praw do tej ziemi. Polacy mogli witać prawdziwie przyjazną Armię Czerwoną jako ci, którzy jarzmo niemieckie sami pokonali. Co jednak mogli osiągnąć AK-owcy, kiedy kraj był okupowany przez tenże ZSRR i Niemcy? Po stratach, część jednostek AK uległa rozwiązaniu a inni poszli w głąb podwarszawskich lasów. Ludzie różnych przekonań i nacji do dziś nie uznają swoich wrogów pod terminami: „Niezłomni” i „Żołnierze Wyklęci”, których sami wyklęli. Tych bohaterów z AK Polacy nazywają: AK - „Żołnierze Wyklęci”, AK- „Niezłomni”, co wszystko to stało się umęczonymi i głodnymi – partyzantami. Czyli „Żołnierze Wyklęci” nazywani też „Niezłomni” jako żołnierze Armii Krajowej walczyli w powstaniu i nie tylko w nim! Żołnierze „Niezłomni”, bo długo wytrwali w walce, a „Wyklęci”, bo przeszkadzali w zagarnięciu Polski przez napastników wspomaganych innymi nacjami. Nazywano ich też „bandytami” bo zabijali tych co przyszli ich i nas zabijać, nazywali „złodziejami”, bo kradli jedzenie jak nie chciano im go dać gościnnie. Kiedy nasi „niby” dawni sprzymierzeńcy z Zachodu nas już sprzedali – walka była daremna. Panowie w Teheranie i Jałcie zgodzili się, że Polska będzie podporządkowana dla ZSRR. Powiedziano mi kiedyś, że żołnierze, którzy nie złożyli broni, dawali Polsce nadzieję. Tylko ta nadzieja nie była w gestii Polski, ale naszych rzekomych sprzymierzeńców na Zachodzie. To oni nie chcieli się narażać dla towarzysza Stalina w ZSRR. Ameryka i Anglia liczyły się nawet z tym, co Stalin zamruczy. Resztki Armii Krajowej niedobitych przez Niemców i do końca nie wymordowanych przez Rosjan nie miały szans walczyć. Walczyć z kłamliwym sojusznikiem (Rosja) naszych wyciszonych sojuszników (Ameryka i Anglia), od których nie mogliśmy uzyskać pomocy. Do dziś w Polsce mamy, to co mamy! Pozdrawiam.
Napisał: suplement dodano: 2019-03-05 17:48:28

Szanowny Panie Stanisławie, Zwracamy się do Pana z serdecznym podziękowaniem za trud pracy, który włożył Pan w przygotowanie wspaniałej relacji, zdjęć i nagrania z naszej uroczystości szkolnej poświęconej pamięci Żołnierzom Wyklętym. Szczególnie nieoceniony jest komentarz historyczny, gdyż uświadamia młodemu pokoleniu, że w ich ,,małej ojczyźnie'' również żyli i działali niezłomni bohaterowie. Pozostając z wdzięcznością, życzymy dalszych sukcesów na niwie artystycznej.
Napisał: Nauczyciel języka polskiego i uczniowie ZS w Szczu dodano: 2019-03-05 19:58:14

suplement- zapomniales dodac , ze Powastanie Warszawskie, bylo bardzo zle zorganiowane i tak naprawde niegdy nie powinno wbuchnac z bardzo prostej przyczyny- ponieawaz bylo z gory skazane na kleske. Organizatorzy Powatania nie pomysleli ani przez chwile o jego konsekwencjach. Powstanie pochlonelo bardzo wiele ofiar nieoficjalnie podaje sie , ze bylo wsrod cywilow ok 150-200 tys. osob, wsrod walczacych mowi sie o liczbie ok .23 tys i ok . 25 tys. zostalo rannych. Ci ktorzy zostali wzieci do niewoli zostali natychmiast rostrzelani Nie trzeba byc wielkim strategiem wojennym,by moc przewidziec co sie moze stac po klesce takiego Powstania. Organizatorzy za dosczetnie zniszczona Warszawe i niepowetowane ofiary wludziach - winni byc jako przestepcy postawieni przed sadem , poniewaz lekkomyslnosc i brak fachowej wiedzy militarnej - wojennej doprowadzily do zaglady ludnosci i smierci kompletnej miasta- skutki tego Powstania byly odczuwalne przez wiele lat- a pamiec o ofiarach , ktore byly zupelnie nie potrzebne - trawa do dzis- z mysla- przeslaniem ,ze mozna bylo tej tragedii uniknac.
Napisał: Baba dodano: 2019-03-08 00:41:46

suplement- w 1944 Armia Czerwona nie okupwala Polski lecz walczyla przeciwko hitlerowcom ,ktorzy napadli na ZSRR 1941 bez wypowiadania wojny. Dzieki Armii Czerwonej,ktora wyzwolila nasz kraj z rak okupanta- czy to Tobie podoaba sie - czy tez nie- Twoi przodkowie przezyli wojne. Wyobraz sobie scenarjusz, gdyby hitler ja wygral- podzielilibysmy wtedy losy zydow, poniewaz nazistowskie Niemcy mieli wobec Slowian ten sam plan- plan wyniszczenia narodow slowianskich i ich kultury. W szeragach Armii Czerwonej przeciwko Niemcom wlczylo wielu Polakow. Cytuje:-"Resztki Armii Krajowej niedobitych przez Niemców i do końca nie wymordowanych przez Rosjan nie miały szans walczyć"-masz dowody na to ,ze byli to Rosjanie- czy piszesz nieswiadomie z przekonaniem ,ze ZSRR to byli wylacznie Rosjanie?! Jednak w sklad Zwiazku Rdzieckiego wchodzily rowniez inne Republiki. Mam nadzieje ,ze wiesz, ze Stalin nie byl Rosjaninem , choc dosc czesto przyszywa sie jemu obywatelstwo rosyjskie- mimo ze z pochodzenia byl przeciez Gruzinem- z kraju uwielbianego przez jedyna prawdziwa partie PiS.
Napisał: Baba dodano: 2019-03-08 13:15:13

suplement - naucz sie historii , potem komentuj! Nie odrozniasz Rosji od ZSRR- dla Ciebie to jedno i to samo ! Podobnie jak bezmyslni Niemcy- dla nich za Odra zaczyna sie Syberia !
Napisał: Ateista dodano: 2019-03-11 13:05:08

Ateista, zwróć uwagę, że suplement wyraża się tak jaka jest prawda. To może nie podobać się Tobie i tobie podobnym, bo wolicie zatuszować kto był ofiarą a kto kątem. Naucz się prawdy, której unikasz. Ile Niemców poparło Hitlera? To im obiecano dobra wszelkie! ZSRR to sztuczny i przestępcy zlepek narodów rządzony przez Rosję. Nie zmieniaj jej nazwy ani nie stosuj określenia hitlerowskiej Niemcy, faszyści, bo w ten sposób bronisz odpowiedzialnych. Ich już nie ma, bo zmienili nazwy. Teraz to Niemcy i Rosja. A wiesz przynajmniej to jak PZPR zmienia swoje nazwy żeby dłużej celebrować ateizm? Lepiej nic się nie odzywaj. Jestem sześć lat w Niemczech, znam obrzydliwość różną.
Napisał: Jadwiga dodano: 2019-03-16 12:45:23

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.