Po dlugich obserwacjach wśród spoleczeństwa smiem stwierdzić, ze zapanowała epidemia samotności. Czy moje uwagi są słuszne? Pozdrawiam.
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
WeselaPrzyjęcia
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Mam 40 lat, nie płacę żadnych alimentów, mam pracę, dach nad głową, samochód i spokojne życie. Po co mi rozwódka lub panna z bachorami która szuka tylko frajera żeby robił na nich? Bo wolnych, normalnych, nie upasionych dziewczyn bez bachorów to w tym mieście nie ma.
Czy epidemia ? Moze to najmadrzejszy wybor ! Bo po co brac slub ,zakladac rodzine jak potem zostawia zone , dzieci a wrecz pozbywa sie ich z domu i wraca pod opieke mamuski ! Bo mamuska tak kazala zrobic a tata szuka darmowego parobka ! Mam za plotem sasiada ktory tak postapil a teraz zyje jak bez jaj !!! W oborze tylko wyzwiska ze musi na starych zapierd... ja wole byc sam i chodze z podniesiona glowa a nie ze wstydu z glowa miedzy nogami ! A wybor ocence sami ?
Samotność to taka straszna trwoga - Rysiek Riedel
Rzecz jasna będzie coraz gorzej,rodzi się mało dzieci a i tak kobiet jest statystycznie dużo więcej,niż mężczyzn,będzie duży problem znaleźć sobie męża,będzie więcej panien młodych i starych.
No ty napewno czujesz się samotny skoro to piszesz wyjdź do ludzi pozdrawiam
Tak, Twoje uwagi są słuszne. Ludzie zamieniają kontakty na smartfony i tablety. I to jest też przyczyna spadku urodzeń.
Myślę, że coś w tym jest. Samotność dziś często nie wynika z braku ludzi wokół, ale z braku prawdziwej więzi. Mamy kontakt, ale rzadko mamy spotkanie. Rozmawiamy, ale nie zawsze jesteśmy naprawdę obecni. Zauważyłem też, że wielu z nas szuka drugiej osoby, by wypełniła pustkę, której sami nawet nie potrafimy nazwać. Jeśli człowiek nie nauczy się być w zgodzie z samym sobą, nie będzie umiał być w zgodzie z kimś drugim.
Dla mnie przełomowe było odkrycie, że prawdziwa bliskość zaczyna się od wewnętrznego uporządkowania serca. Tak naprawdę lekarstwem jest Kościół Katolicki, który uczy relacji z Bogiem, która nie izoluje od świata. Ona porządkuje wnętrze. Uczy cierpliwości, przebaczenia, a co najważniejsze - ciągłej pracy nad sobą. A to właśnie te cechy budują trwałe związki. Dobry związek nie powstaje z przypadku, lecz z dwóch osób, które chcą się rozwijać i nie uciekają od prawdy o sobie. Życzę wszystkim takiej drogi w Prawdziwe, która jest możliwa tylko z Bogiem w sercu.
Tak. Jak najbardziej.
Tak. Masz dobre obserwacje. Ludzkość zatraciła się w cyfrowym świecie. A dusza człowiecza potrzebuje drugiej duszy w realu.
Tak, Twoje uwagi są słuszne. Pozdrawiam.
Samotny jest ten kto nie wychodzi z domu. Trzeba wyjść chociażby do naszych "Galerii" Pogapić się, spotkać kogoś znajomego ,porozmawiać i już jest inne samopoczucie i spacer jakże bardzo ważny.
A w jakim przedziale wiekowym ta epidemia tak panuje?